![]() |
![]() |
|
|
|
|
|
|
|
||
|
|
|
|
![]() |
|



| REGION: Władza rozleniwia? |
|
|
|
| Wpisany przez Administrator |
| poniedziałek, 23 listopada 2009 17:35 |
|
Pracowici w komisjach Aktywność w komisjach, podkomisjach, stałych delegacjach parlamentarnych, grupach bilateralnych i zespołach. Oto zestawienie aktywności posłów wg przynależności do liczby komisji, grup i zespołów parlamentarnych. Sam udział w komisach, to jednak nie wszystko. Pokusiliśmy się o sprawdzenie aktywności polityków z regionu na sali sejmowej. Oto szczegółowe zestawienie.
Ciekawie prezentuje się łączna aktywność poselska według ugrupowań. I tak oto najwięcej wystąpień, interpelacji etc. mają na swoim koncie posłowie PiS, bo aż 457 (na 4 parlamentarzystów). Platforma tylko 176 (na 6 parlamentarzystów) a LiD 132 (na 2 parlamentarzystów). Jak widać, sprawowanie władzy rozleniwia i to bardzo. Posłowie PiS wykazują się ogromną aktywnością, Lewica wypada przyzwoicie, a rządząca Platforma… sami państwo oceńcie. Z lubinian na czoło wybija się poseł P. Cybulski z łączną sumą 136 wystąpień, zapytań, interpelacji, pytań i oświadczeń. R. Zbrzyzny ma ich 90, a N. Wojnarowski zaledwie 24 przy czym co wymaga podkreślenia, w ciągu 24 miesięcy pracy parlamentarnej poseł Wojnarowski ani razu nie zabrał głosu z trybuny sejmowej. Ryszard Zbrzyzny uczynił to 72 razy, Piotr Cybuski 88 razy. Kredyt zaufania a pracowitość Przypomnijmy sobie wyniki ostatnich wyborów parlamentarnych. Zdecydowane zwycięstwo Platformy w kraju i naszym regionie. Zerknijmy na tabelę uzyskanych przez naszych posłów głosów w wyborach. Zdecydowanie wybija się działacz PO Grzegorz Schetyna ponad 54 tysiące głosów w dalszej kolejności liderzy i jedynki na listach LiD i PiS. Ale już porównując uzyskaną liczbę głosów z aktywnością w ławach sejmowych, PO wypada bardzo blado. Jest na szarym końcu z wynikiem zero. Podobnie poseł ziemi lubińskiej Norbret Wojnarowski plasuje się w ogonie aktywności poselskiej, mimo 5 wyniku wyborczego jest 9 na 12 posłów regionu w aktywności sejmowej. Listę posłów z najlepszym wynikiem a mizerną aktywnością parlamentarną zamyka, również poseł PO Marcin Zawiła, który uzyskując 14 tysięcy głosów tylko 28 razy przejawił aktywność w Sejmie RP VI kadencji. Widać dobry wynik sprawia, że niektórzy posłowie spoczywają na laurach a może to władza i perspektywa czteroletniej kadencji demotywują do pracy. Warto te fakty wziąć pod uwagę dokonując wyborów przy urnach.
Trzech posłów z Lubina Lubin jest wyjątkowym miastem, bo reprezentuje go aż trzech posłów. Alfabetycznie: Piotr Cybulski z PiS, Norbert Wojnarowski z PO i Ryszard Zbrzyzny wybrany z listy LiD. Aż trzech parlamentarzystów to ogromny sukces miasta. A przy okazji nadzieja, że będą w swoich działaniach zabiegać o swoje miasto i region. Tak się przynajmniej wydaje. Szczegółowo sprawdziliśmy aktywność lubińskiej trójki parlamentarnej. Poseł Piotr Cybulski z PiS Dla naszego regionu Pokusiliśmy się jeszcze o jedno. Przyjrzeliśmy się, jak pracują w interesie regionu, tego oczekują przecież wyborcy. Dlatego w serwisie internetowym Sejmu sprawdziliśmy jak lubińska trójka parlamentarzystów dbała Posłowie o swojej pracy Stowarzyszenie Nasz Region poprosiło parlamentarzystów z Lubina o wypełnienie ankiety dotyczącej ich dokonań, sukcesów i porażek w pracy parlamentarnej. Mamy świadomość, że statystyki nie zawsze przekazują pełną prawdę, stąd nasza prośba o osobiste odniesienie się do swojej pracy posłów z Lubina. Niżej prezentujemy ankietę Piotra Cybulskiego, ponieważ tylko z jego biura poselskiegootrzymaliśmy odpowiedź na nasze pytania.
PYTANIE 1. Na czym polega pana praca w komisjach/podkomisjach, w których pan zasiada? Czy pański wkład w pracę komisji ma bezpośredni wpływ na rozwój naszego regionu? Jakie funkcje pan w nich sprawuje? - Jestem członkiem dwóch komisji sejmowych. Pierwsza to komisja ochrony środowiska, zasobów naturalnych i leśnictwa. Kolejna to komisja regulaminowa i spraw poselskich. W komisji ochrony środowiska specjalizuję się w ważnym dla regionu programie Odra 2006. Moje wystąpienia dotyczyły między innymi stopnia wodnego w Malczycach. Czynnie pracuję też nad zasadami obrotu drewnem w Lasach Państwowych. To bliska mi kwestia. Nasz monopolista łamie zasady w obrocie drewnem i dlatego też zawiadomiłem o tym prokuraturę. Po moich wnioskach w większości nadleśnictw zwiększono pozyskiwanie drewna o 40%, co w konsekwencji spowodowało zwiększenie przychodów budżetu państwa o ok. 1 miliard złotych. Zwiększona podaż przekłada się bezpośrednio na dostępność surowca i spadek cen. Zajmuję się też sprawami kopalin w Lasach Państwowych, a dokładniej nieprawidłowości z tym wiązanych. Przykładowo dzierżawne za hektar powierzchni żwirowni w jednym miejscu płaci się 700 tys. zł, a w sąsiednim nadleśnictwie 860 zł. Doprowadziłem do tego, że jeden z dyrektorów wydał zarządzenie dotyczące kopalin. Interesują mnie też sprawy odpadów, ich utylizacji, wody i energii alternatywnej. W komisji regulaminowej zajmujemy się życiem Parlamentu i zachowaniem posłów. Jako pierwsi opiniujemy budżety kancelarii Sejmu, Senatu i Prezydenta oraz Państwowej Komisji Wyborczej. Tutaj mam do czynienia z ciekawymi problemami prawnymi. Są i sprawy przykre. Jestem także wiceprzewodniczącym ważnej podkomisji do rozpatrzenia rządowego projektu ustawy - Prawo Geologiczne i Górnicze. To wyróżnienie dla regionu, bo to sprawa ważna dla mojego okręgu. Pracujemy nad jedną z najważniejszych ustaw wpływających na gospodarkę naszego kraju. To zupełnie nowa ustawa w porównaniu z tą, która obowiązuje. Staram się reprezentować interesy wszystkich w tej komisji, ale ten projekt ustawy nie jest przychylny samorządom i górnikom. Nie podoba mi się choćby to, że może pogorszyć warunki pracy górników. Pytanie 3. Prosimy o podanie swoich trzech największych sukcesów w pracy parlamentarnej w tej kadencji Sejmu. Na czym one polegały. Czy związane były również z naszym regionem? - To sprawy o których już wspominałem. Chodzi o wzrost pozyskania drewna. Polska jest potęgą drzewną i meblarską. Jako ekolog z pełną świadomością twierdzę, że to nie zaszkodzi środowisku. Złożyłem też do laski marszałkowskiej projekt ustawy dotyczącej odpadów wydobywczych, by samorządy i Fundusze Ochrony Środowiska nadal otrzymywały z tego tytułu około 70 mln zł w podatkach. A lokalnie, to w 70% czuje się ojcem referendum w sprawie kopalni odkrywkowej. Bo to ja zaprosiłem wójtów i burmistrzów do siebie i apelowałem o działanie. Poskutkowało. Pytanie 5. Czy Pana zdaniem parlamentarzysta w swoich głosowaniach powinien przedkładać interes organizacji partyjnej nad interesem regionu z którego został wybrany? Czy da się pogodzić te często rozbieżne interesy? - Mam zobowiązania wobec wyborców, ale jestem też częścią tej społeczności i nie głosuję wbrew swoim przekonaniom. Nie potrafiłbym, jak niektórzy koledzy, podnieść ręki przeciw dofinansowaniu obwodnicy Lubina. Nie potrafiłbym spojrzeć ludziom w regionie w twarz po czymś takim. Pytanie 6. Czy jako Poseł RP angażuje się pan w życie lokalnego samorządu? W jaki sposób? - Aż się sam dziwię, że przy tylu obowiązkach mam jeszcze na to czas. Staram się być obecnym na najważniejszych sesjach Rady Miasta w Lubinie. Bywam na sesjach rad w Głogowie, Legnicy, Ścinawie, Polkowicach, a także wielu mniejszych miejscowościach. Często spotykam się z samorządowcami, nawet spoza naszego terenu. Ostatnio rozmawiałem z burmistrzem Karpacza o geotermii, gościłem pod Koszalinem, w Radomsku, Hajnówce i wielu innych miejscowościach. Bywam w całym kraju wspierając kolegów posłów w ich inicjatywach. |