POLECAMY

   

   

   

REGION: Władza rozleniwia? PDF Drukuj Email
Wpisany przez Administrator   
poniedziałek, 23 listopada 2009 17:35

Półmetek kadencji to dokonały czas, aby dokonać oceny pracy parlamentarzystów. Stowarzyszenie na Rzecz Integracji i Rozwoju Regionu Nasz Region przygotowało analizę osiągnięć i zaangażowania wybranych w naszym regionie posłów.
Źródłem opracowania były informacje zawarte w sejmowym serwisie internetowym www.sejm.gov.pl oraz wysłane do posłów z Lubina ankiety z pytaniami. Z naszego okręgu wyborczego do Sejmu dostało się 12 osób. Trzech posłów reprezentuje Lubin. Spośród tej dwunastki najwięcej, bo sześciu posłów ma rządząca Platforma Obywatelska, czterech Prawo i Sprawiedliwość, a dwóch Lewica i Demokraci. Nie ma reprezentantów Polskiego Stronnictwa Ludowego. Wśród 12 posłów z okręgu są trzy panie, wszystkie to nauczycielki. Właśnie ten zawód jest najpopularniejszym wśród posłów z naszego okręgu. Bo licząc bibliotekarza Marcina Zawiłę to nauczycieli jest czterech. Na kolejnym miejscu są ekonomiści, tych jest trzech. Wszyscy posłowie mogą pochwalić się wyższym wykształceniem. Najmłodszy w okręgu jest Norbert Wojnarowski, ma 33 lata, najstarszy jest Janusz Mikulicz, który ma 58 lat. Średnia wieku naszych parlamentarzystów to 49,5 roku. 11 posłów żyje w związkach małżeńskich, tylko posłanka Marzena Machałek jest stanu wolnego. Postanowiliśmy przyjrzeć się, jak pracują nasi reprezentanci. Przede wszystkim w oparciu o dane zamieszczone w serwisie internetowym www.sejm.gov.pl.


Posłowie mogą wykazywać się na wiele sposobów. Na przykład uczestnicząc w pracach komisji, podkomisji, grup i zespołów parlamentarnych.

Pracowici w komisjach

Aktywność w komisjach, podkomisjach, stałych delegacjach parlamentarnych, grupach bilateralnych i zespołach. Oto zestawienie aktywności posłów wg przynależności do liczby komisji, grup i zespołów parlamentarnych.



Ewa Drozd z Głogowa należy do 13 komisji, delegacji i zespołów parlamentarnych. Na drugim miejscu Piotr Cybulski – 10 komisji a na trzecim Pani poseł Marzena Machałek, która pracuje w 9 komisjach, zespołach i delegacjach parlamentarnych. Listę z zerowym dorobkiem zamyka Grzegorz Schetyna. Średnio na głowę posłowie PiS należą do 7,5 komisji, podkomisji i grup roboczych, w PO jest to odpowiednio 5,5, a w LiD 4.

Aktywni na Sali sejmowej

Sam udział w komisach, to jednak nie wszystko. Pokusiliśmy się o sprawdzenie aktywności polityków z regionu na sali sejmowej. Oto szczegółowe zestawienie.



Poselska aktywność na sali sejmowej VI kadencji

Ciekawie prezentuje się łączna aktywność poselska według ugrupowań. I tak oto najwięcej wystąpień, interpelacji etc. mają na swoim koncie posłowie PiS, bo aż 457 (na 4 parlamentarzystów). Platforma tylko 176 (na 6 parlamentarzystów) a LiD 132 (na 2 parlamentarzystów). Jak widać, sprawowanie władzy rozleniwia i to bardzo. Posłowie PiS wykazują się ogromną aktywnością, Lewica wypada przyzwoicie, a rządząca Platforma… sami państwo oceńcie. Z lubinian na czoło wybija się poseł P. Cybulski z łączną sumą 136 wystąpień, zapytań, interpelacji, pytań i oświadczeń. R. Zbrzyzny ma ich 90, a N. Wojnarowski zaledwie 24 przy czym co wymaga podkreślenia, w ciągu 24 miesięcy pracy parlamentarnej poseł Wojnarowski ani razu nie zabrał głosu z trybuny sejmowej. Ryszard Zbrzyzny uczynił to 72 razy, Piotr Cybuski 88 razy.

Kredyt zaufania a pracowitość

Przypomnijmy sobie wyniki ostatnich wyborów parlamentarnych. Zdecydowane zwycięstwo Platformy w kraju i naszym regionie. Zerknijmy na tabelę uzyskanych przez naszych posłów głosów w wyborach. Zdecydowanie wybija się działacz PO Grzegorz Schetyna ponad 54 tysiące głosów w dalszej kolejności liderzy i jedynki na listach LiD i PiS. Ale już porównując uzyskaną liczbę głosów z aktywnością w ławach sejmowych, PO wypada bardzo blado. Jest na szarym końcu z wynikiem zero. Podobnie poseł ziemi lubińskiej Norbret Wojnarowski plasuje się w ogonie aktywności poselskiej, mimo 5 wyniku wyborczego jest 9 na 12 posłów regionu w aktywności sejmowej. Listę posłów z najlepszym wynikiem a mizerną aktywnością parlamentarną zamyka, również poseł PO Marcin Zawiła, który uzyskując 14 tysięcy głosów tylko 28 razy przejawił aktywność w Sejmie RP VI kadencji. Widać dobry wynik sprawia, że niektórzy posłowie spoczywają na laurach a może to władza i perspektywa czteroletniej kadencji demotywują do pracy. Warto te fakty wziąć pod uwagę dokonując wyborów przy urnach.



Z drugiej strony medalu są posłowie PiS, partii która utraciła władzę. Osiągnęli gorsze wyniki w wyborach ale zdecydowanie królują w rankingu pracowitości. Najlepsze trójka, która dystansuje posłów z PO, LiD ale i kolegów z PiS była aktywna grubo ponad sto razy. Marzena Machałek, ósmy wynik w wyborach – pierwszy w aktywności sejmowej (158 wystąpień, interpelacji itd.). Piotr Cybulski, siódmy wynik wyborczy
i drugie miejsce w rankingu najaktywniejszych posłów (136 wystąpień, interpelacji…). Oraz Elżbieta Witek 11 miejsce wyborcze i trzeci wynik w aktywności sejmowej!

Trzech posłów z Lubina

Lubin jest wyjątkowym miastem, bo reprezentuje go aż trzech posłów. Alfabetycznie: Piotr Cybulski z PiS, Norbert Wojnarowski z PO i Ryszard Zbrzyzny wybrany z listy LiD. Aż trzech parlamentarzystów to ogromny sukces miasta. A przy okazji nadzieja, że będą w swoich działaniach zabiegać o swoje miasto i region. Tak się przynajmniej wydaje. Szczegółowo sprawdziliśmy aktywność lubińskiej trójki parlamentarnej. Poseł Piotr Cybulski z PiS



 należy do 2 komisji: Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa oraz Komisji Regulaminowej i Spraw Poselskich. Jest też wiceprzewodniczącym komisji nadzwyczajnej rozpatrzenia rządowego projektu ustawy Prawo geologiczne i górnicze. Poseł należy też do Polsko-Palestyńskiej Grupy Parlamentarnej, jest wiceprzewodniczącym, a także Polsko-Cypryjskiej Grupy Parlamentarnej, Polsko-Rosyjskiej Grupy Parlamentarnej i Polsko-Szwajcarskiej Grupy Parlamentarnej. Należy również do Parlamentarnego Zespołu ds. Klimatyzmu i Zrównoważonego Rozwoju, jest jej wiceprzewodniczącym, działa również w sejmowym zespole na rzecz Katolickiej Nauki Społecznej oraz do Zespołu Leśnego. Poseł Robert Wojnarowski z PO jest członkiem Komisji Skarbu Państwa. Działa w Polsko–Czeskiej Grupie Parlamentarnej i grupie ds. Rozwoju Komunikacji i Turystyki Rowerowej. Poseł Ryszard Zbrzyzny z LiD należy do Komisji Gospodarki, działa też w trzech podkomisjach: ds. rozpatrzenia poselskiego i rządowego projektu ustawy
o komercjalizacji i prywatyzacji, a także nadzwyczajnej podkomisji do rozpatrzenia rządowego projektu ustawy Prawo Energetyczne i do podkomisji poselskiego projektu ustawy o negocjacyjnym systemie kształtowania przyrostu przeciętnych wynagrodzeń u przedsiębiorców. Działa również w Polsko-Chilijskiej Grupie Parlamentarnej i Polsko-Kubańskiej Grupie Parlamentarnej.

Dla naszego regionu

Pokusiliśmy się jeszcze o jedno. Przyjrzeliśmy się, jak pracują w interesie regionu, tego oczekują przecież wyborcy. Dlatego w serwisie internetowym Sejmu sprawdziliśmy jak lubińska trójka parlamentarzystów dbała
o swój region. Wystarczyło wpisać hasła KGHM czy Lubin do sejmowej wyszukiwarki. Najaktywniejszy okazuje się poseł Cybulski. W kontekście KGHM i samorządów pytał o sprawy składowania odpadów wydobywczych, a także dwa razy o prywatyzację Polskiej Miedzi.





Dwukrotnie w Sejmie zabierał głos w sprawie kopalni odkrywkowej węgla brunatnego a także składowania materiałów wybuchowych. Poruszał też kwestię obwodnicy Lubina. Drugi jest R. Zbrzyzny. Wystąpił w sprawie KGHM, a także umieszczenia Lubina jako centrum pobytowego dla potrzeb Euro 2012. Dopytywał się też o kopalnię odkrywkową. Z analiz wyszukiwarki sejmowej wynika, że nie ma czym pochwalić się poseł Wojnarowski z PO. Czarę goryczy przelewa fakt, że Norbert Wojnarowski głosował przeciw inicjatywie budżetowej Piotra Cybulskiego polegającej na dofinansowaniu przez państwo budowy obwodnicy Lubina. Poseł Zbrzyzny nie brał udziału w głosowaniu.

Posłowie o swojej pracy

Stowarzyszenie Nasz Region poprosiło parlamentarzystów z Lubina o wypełnienie ankiety dotyczącej ich dokonań, sukcesów i porażek w pracy parlamentarnej. Mamy świadomość, że statystyki nie zawsze przekazują pełną prawdę, stąd nasza prośba o osobiste odniesienie się do swojej pracy posłów z Lubina. Niżej prezentujemy ankietę Piotra Cybulskiego, ponieważ tylko z jego biura poselskiegootrzymaliśmy odpowiedź na nasze pytania.



Ankieta - Piotra Cybulskiego


PYTANIE 1.     Na czym polega pana praca w komisjach/podkomisjach, w których pan zasiada? Czy pański wkład w pracę komisji ma bezpośredni wpływ na rozwój naszego regionu? Jakie funkcje pan w nich sprawuje?

- Jestem członkiem dwóch komisji sejmowych. Pierwsza to komisja ochrony środowiska, zasobów naturalnych i leśnictwa. Kolejna to komisja regulaminowa i spraw poselskich. W komisji ochrony środowiska specjalizuję się w ważnym dla regionu programie Odra 2006. Moje wystąpienia dotyczyły między innymi stopnia wodnego w Malczycach. Czynnie pracuję też nad zasadami obrotu drewnem w Lasach Państwowych. To bliska mi kwestia. Nasz monopolista łamie zasady w obrocie drewnem i dlatego też zawiadomiłem o tym prokuraturę. Po moich wnioskach w większości nadleśnictw zwiększono pozyskiwanie drewna o 40%, co w konsekwencji spowodowało zwiększenie przychodów budżetu państwa o ok. 1 miliard złotych. Zwiększona podaż przekłada się bezpośrednio na dostępność surowca i spadek cen. Zajmuję się też sprawami kopalin w Lasach Państwowych, a dokładniej nieprawidłowości z tym wiązanych. Przykładowo dzierżawne za hektar powierzchni żwirowni w jednym miejscu płaci się 700 tys. zł, a w sąsiednim nadleśnictwie 860 zł. Doprowadziłem do tego, że jeden z dyrektorów wydał zarządzenie dotyczące kopalin. Interesują mnie też sprawy odpadów, ich utylizacji, wody i energii alternatywnej. W komisji regulaminowej zajmujemy się życiem Parlamentu i zachowaniem posłów. Jako pierwsi opiniujemy budżety kancelarii Sejmu, Senatu i Prezydenta oraz Państwowej Komisji Wyborczej. Tutaj mam do czynienia z ciekawymi problemami prawnymi. Są i sprawy przykre. Jestem także wiceprzewodniczącym ważnej podkomisji do rozpatrzenia rządowego projektu ustawy - Prawo Geologiczne i Górnicze. To wyróżnienie dla regionu, bo to sprawa ważna dla mojego okręgu. Pracujemy nad jedną z najważniejszych ustaw wpływających na gospodarkę naszego kraju. To zupełnie nowa ustawa w porównaniu z tą, która obowiązuje. Staram się reprezentować interesy wszystkich w tej komisji, ale ten projekt ustawy nie jest przychylny samorządom i górnikom. Nie podoba mi się choćby to, że może pogorszyć warunki pracy górników.

 Pytanie 2.     Które z pańskich wystąpień sejmowych obecnej kadencji uważa pan za najważniejsze? Które było znaczące dla naszego regionu?

- Było ich kilka. W marcu ubiegłego roku pytałem ministra Burego o skutki leja depresyjnego w kopalniach bełchatowskich i o ewentualną odkrywkę na naszym terenie. Efektem tego był happening na 5 tys. osób w Kruszwicy, bo ludziom nie spodobała się odpowiedź ministra. Wtedy sfinansowałem produkcję filmu o odkrywce i dzięki temu u nas coś ruszyło w tej spawie. Także w ubiegłym roku występowałem w sprawie dalszej prywatyzacji KGHM. To była połowa grudnia. Wtedy minister Gawlik zarzekał się, że rząd akcji sprzedawać nie zamierza. Jak jest, wiadomo. Ostatnio zabrałem też głos w sprawie Stoczni Szczecińskiej. To było bardzo emocjonalne. Po ojcowsku zwróciłem się do ministra Grada, że nie może mieć pogardy dla władzy, skoro sam jest jej przedstawicielem.

Pytanie 3.     Prosimy o podanie swoich trzech największych sukcesów w pracy parlamentarnej w tej kadencji Sejmu. Na czym one polegały. Czy związane były również z naszym regionem?

- To sprawy o których już wspominałem. Chodzi o wzrost pozyskania drewna. Polska jest potęgą drzewną i meblarską. Jako ekolog z pełną świadomością twierdzę, że to nie zaszkodzi środowisku. Złożyłem też do laski marszałkowskiej projekt ustawy dotyczącej odpadów wydobywczych, by samorządy i Fundusze Ochrony Środowiska nadal otrzymywały z tego tytułu około 70 mln zł w podatkach. A lokalnie, to w 70% czuje się ojcem referendum w sprawie kopalni odkrywkowej. Bo to ja zaprosiłem wójtów i burmistrzów do siebie i apelowałem o działanie. Poskutkowało.

 Pytanie 4.     Prosimy o podanie co najmniej jednego niepowodzenia lub porażki, która ma związek z pana pracą parlamentarną.

- To także dotyczy odkrywki na naszym terenie. To nie tylko moje niepowodzenie, ale wszystkich posłów z okręgu. Zaprosiłem wszystkich, by ponad podziałami politycznymi porozmawiać i podziałać w sprawie planowanej na naszym terenie kopalni. To był początek tego roku. Przybyli wszyscy przedstawiciele PiS oraz poseł Brodniak z PO, działacze lewicy usprawiedliwili swoją nieobecność, ale większość z PO nie dotarła. Gdyby to spotkanie się udało, być może nie byłoby potrzeby organizować referendum.

Pytanie 5.     Czy Pana zdaniem parlamentarzysta w swoich głosowaniach powinien przedkładać interes organizacji partyjnej nad interesem regionu z którego został wybrany? Czy da się pogodzić te często rozbieżne interesy?

- Mam zobowiązania wobec wyborców, ale jestem też częścią tej społeczności i nie głosuję wbrew swoim przekonaniom. Nie potrafiłbym, jak niektórzy koledzy, podnieść ręki przeciw dofinansowaniu obwodnicy Lubina. Nie potrafiłbym spojrzeć ludziom w regionie w twarz po czymś takim.

Pytanie 6.     Czy jako Poseł RP angażuje się pan w życie lokalnego samorządu? W jaki sposób?

- Aż się sam dziwię, że przy tylu obowiązkach mam jeszcze na to czas. Staram się być obecnym na najważniejszych sesjach Rady Miasta w Lubinie. Bywam na sesjach rad w Głogowie, Legnicy, Ścinawie, Polkowicach, a także wielu mniejszych miejscowościach. Często spotykam się z samorządowcami, nawet spoza naszego terenu. Ostatnio rozmawiałem z burmistrzem Karpacza o geotermii, gościłem pod Koszalinem, w Radomsku, Hajnówce i wielu innych miejscowościach. Bywam w całym kraju wspierając kolegów posłów w ich inicjatywach.