|
W środowe popołudnie, jak wiemy, pod Sejmem RP, odbył się planowany, pokojowy, protest zorganizowany przez środowiska oraz społeczność gmin polskich zagrożonych budową nowych, odkrywkowych kopalń węgla brunatnego. W manifestacji najliczniejszą grupę stanowili mieszkańcy Zagłębia Miedziowego, którzy wyraźnie artykułowali swój głos sprzeciwu dla rządowej propozycji eksploatacji złóż metodą odkrywkową w naszym regionie.
Pod budynkiem sejmowym pojawili się również nasi parlamentarzyści, jednak co symptomatyczne, głos zabrał tylko Poseł Cybulski, który wielokrotnie, o czym pisaliśmy na naszym portalu, dawał wyraz swojemu zaniepokojeniu nad nowelizowaną ustawą Prawo Geologiczne i Górnicze oraz sygnalizował swoje wątpliwości przy innych procedowanych regulacjach prawnych! W tym kontekście wydaje się, iż od jakiegoś czasu uczestniczymy w swoistym teatrze absurdu jaki konsekwentnie realizują politycy Platformy. Część społeczeństwa uwierzyła nawet w teorię, celowo zresztą forsowaną przez rządzącą opcję polityczną, iż decyzje podejmowane na szczeblu centralnym nie koniecznie mają przełożenie na losy naszej "małej ojczyzny". Życie weryfikuje jednak takie postawy ale jak w każdym inercyjnym systemie czasami ciężko zauważyć korelację przyczynowo – skutkową, tym bardziej gdy pewne zdarzenia, z premedytacją, okrywa zasłona głuchego milczenia.
Przykry jest zatem fakt, iż mimo głosów społecznej dezaprobaty, rząd Platformy wydaje "wyrok" na zalegające pod nami złoża węgla brunatnego, bez konsultacji społecznych, tym samym bez poszanowania obywateli, nie pozostawiając właściwie żadnych złudzeń, iż najbardziej prawdopodobną metodą wydobycia będzie odkrywka.
Poniżej prezentujemy fotorelację oraz wypowiedź Posła Cybulskiego z dnia 1 grudnia 2009 r., która doskonale wpisuje się w powyższą retorykę i stanowi kwintesencję podjętych rozważań.
2 punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Gospodarki o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy Prawo energetyczne oraz o zmianie innych ustaw (druki nr 2176 i 2522).
Poseł Piotr Cybulski:
Pani Marszałek! Pani Minister! Wysoka Izbo! Zakłada się, że ta regulacja powinna spowodować m.in. rozwój i poprawę jakości funkcjonowania sieci elektroenergetycznych. To z kolei ma stanowić szansę na rozwój lokalnej energetyki i bardziej efektywne wykorzystanie lokalnych zasobów energetycznych. W efekcie można spodziewać się wzrostu udziału rozproszonego wytwarzania energii elektrycznej, które będzie konkurowało z wytwarzaniem scentralizowanym. Powtórzę: które będzie konkurowało z wytwarzaniem scentralizowanym.
Pytanie brzmi: Dlaczego polski rząd oszukuje siebie, społeczeństwo, Unię Europejską? Bo przecież, jeśli chodzi o strategię bezpieczeństwa energetycznego do 2030 r., rząd upiera się i kładzie szczególny nacisk właśnie na scentralizowane wytwarzanie energii. Przykładem jest zabezpieczenie pokładów węgla brunatnego w okolicach Lubina, Legnicy, Głogowa i Gubina. Czy po przyjęciu tego projektu (Dzwonek) rząd będzie konsekwentny i odstąpi od pomysłu produkcji energii z węgla brunatnego pochodzącego ze złóż w pobliżu miejscowości, które wymieniłem wcześniej? Dziękuję bardzo. (Oklaski)




|