POLECAMY

   

   

   

O węglu brunatnym w Sejmie RP PDF Drukuj Email
Wpisany przez Administrator   
piątek, 31 lipca 2009 17:54

 

W związku z podjęciem uchwał przez Radę Miast i Gmin: Kunice, Miłkowice, Lubin, Prochowice, Ścinawa, Ruja, w dniu 29.07.2009r. w sprawie referendum związanego z budową kopalni węgla brunatnego metodą odkrywkową, prezentujemy wystąpienie Posła Piotra Cybulskiego z dnia 29.07.2008r. w Parlamencie wraz z zapisami stenogramu z posiedzenia Sejmu.

 

 

 

6 kadencja, 11 posiedzenie, 2 dzień (27-03-2008)

 

13 punkt porządku dziennego: Pytania w sprawach bieżących.
Poseł Piotr Cybulski:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Największym problemem kopalni Konin jest odwodnienie złoża, które ma wpływ na wody powierzchniowe i podziemne. W ostatnich latach pogłębia się zjawisko leja depresyjnego, którym zagrożone jest całe Pojezierze Gnieźnieńskie, park krajobrazowy w Łowiczu oraz Nadgoplański Park Tysiąclecia. Skutki leja depresyjnego nie są społecznie akceptowane. Okoliczni mieszkańcy, jak również turyści, uważają, iż doszło tam do klęski ekologicznej na niespotykaną w Polsce skalę, być może o wymiarze europejskim. Na tym obszarze znajduje się bardzo duża liczba ośrodków wypoczynkowych, które znikną, gdy wyschną jeziora. Woda pompowana przez kopalnie wokół odkrywki zrzucana jest do Warty. Ta woda, mierzona w milionach metrów sześciennych, ginie bezpowrotnie, a powinna wrócić do jezior, gdyż jest taka możliwość. Niszczeniu ulegają obszary objęte programem ˝Natura 2000˝, od lat powstają nieodwracalne szkody w ekosystemach, wymierają drzewa, zagrożone są chronione gatunki ptaków, zmienia się cały krajobraz. Co zamierza zrobić pański rząd, aby naprawić tak wielkie krzywdy wyrządzone środowisku przyrodniczemu i miejscowej ludności w okolicach Konina?

Do napięć społecznych doszło również w miesiącach styczeń-luty na Dolnym Śląsku, gdyż pański rząd podjął decyzję dotyczącą powstania kopalni węgla brunatnego, prowadzonej metodą odkrywkową, między miejscowościami Lubin, Legnica, Ścinawa i Prochowice. Na terenie poddanemu bezpośredniemu oddziaływaniu przyszłej kopalni mieszka ponad 15 tys. ludzi, którzy po roku 1945 nie z własnej woli zasiedlili ten obszar i swoją pracą, dorobkiem kulturowym udowodnili, że potrafią zbudować nową państwowość z dala od swoich rodzinnych stron. W ewentualnym leju depresyjnym, który z całą pewnością powstanie przy tak ogromnych ruchach mas ziemi, znajdzie się ok. 200 tys. ludzi.

Składamy zapytanie na ręce pana premiera: Dlaczego konsultacje z miejscową społecznością są prowadzone w ograniczonym stopniu i nie bierze się pod uwagę opinii samorządowców, którzy z wielką troską wypowiadają się na temat zakłóconej komunikacji drogowej, jak również wyrażają pogląd, iż ze względu na występowanie wielu obiektów chronionych przyrody straty w środowisku przyrodniczym będą nie do odrobienia? Opinie docierające do społeczeństwa są fragmentaryczne, mało spójne, nielogiczne.

Mówi się o zasobach, które mogą być eksploatowane, wielkości 1 mld, 3 mld, a nawet 40 mld ton. Proszę pana premiera o zajęcie stanowiska, czy aby na pewno rząd Polski zamierza podjąć tę gigantyczną inwestycję, a jeżeli tak, to proszę o odpowiedź, dlaczego w obu przypadkach pański rząd nie prowadzi konsultacji społecznych. Dziękuję bardzo. (Oklaski)

Wicemarszałek Jerzy Szmajdziński:
Dziękuję bardzo.
Odpowiedzi z upoważnienia prezesa Rady Ministrów udzieli sekretarz stanu w Ministerstwie Skarbu Państwa pan poseł Jan Bury.
Sekretarz Stanu w Ministerstwie Skarbu Państwa Jan Bury:
Panie Marszałku! Szanowni Posłowie! Panowie Posłowie! Eksploatacja węgla brunatnego metodą odkrywkową prowadzona jest w rejonie konińskim od ponad 60 lat. Pomimo tak długiego okresu eksploatacji nie stwierdzono trwałego zaniku wód powierzchniowych i podziemnych w rejonie działalności kopalni. Należy zauważyć, że w latach wcześniejszych wydobycie węgla brunatnego prowadzone było niejednokrotnie w bardzo bliskim sąsiedztwie jezior. Dzisiaj są to najczęściej odległości 5, 7 czy 8 km od funkcjonujących jezior. Ochrona jezior, o czym mówił pan poseł, na obszarze Powidzkiego Parku Krajobrazowego oraz jeziora Gopło jest jednym z najważniejszych, priorytetowych działań dotyczących kopalni Konin. Całość wód dopływających do kopalni jest ponownie kierowana do naturalnych cieków i zbiorników wodnych. Nawet w przypadku zubożenia zasobów wodnych konkretnego jeziora istnieje możliwość skierowania do niego wód pompowanych w celu odwodnienia złoża. Ostateczne decyzje w tej sprawie zapadają jednak nie tylko w kopalni, lecz niestety poza nią. Kopalnia zobowiązana jest do dysponowania wodami kopalnianymi zgodnie z decyzjami administracyjnymi. Chodzi o tzw. pozwolenia wodno-prawne, które określają zasady i warunki zasilania konkretnych jezior, w tym takich jak Gopło. W tym zakresie kopalnia wywiązuje się z nałożonych na nią obowiązków administracyjnych w pełni, bez żadnych uchybień. Jest przykładem najlepszej współpracy z samorządami i realizacji wszystkich ustaleń, jeśli chodzi o ochronę środowiska. Należy zaznaczyć, że kopalnia nigdy nie sprzeciwiała się w uzasadnionych sytuacjach zasilaniu konkretnych jezior. Jeśli była taka potrzeba ze strony instytucji związanych z ochroną środowiska i gospodarki wodnej, kopalnia zawsze wywiązywała się w pełni z tych zadań.
W ostatnim okresie w porozumieniu z marszałkiem woj. wielkopolskiego podjęto decyzję o zasilaniu wodami kopalnianymi Jeziora Wilczyńskiego i Jeziora Budzisławskiego. Po uruchomieniu odkrywki w Tomisławicach przewiduje się zasilanie tymi wodami także jeziora Gopło. Będzie się ono odbywać na warunkach określonych przez Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Poznaniu oraz wojewodę wielkopolskiego. Kopalnia nigdy - podkreślam to słowo - nie uchylała się od współpracy z samorządami, wręcz przeciwnie, kopalnia w Koninie może dawać przykład w Europie, a pewnie i w świecie, jeśli chodzi o współpracę z samorządami gminnymi, powiatowymi i samorządem wojewódzkim. Rekultywację, którą prowadzi kopalnia w Koninie, w Polsce, a także na świecie można pokazywać jako wzorcową. Rekultywacja terenów pokopalnianych poprzez m.in. przywracanie środowisku tychże terenów na potrzeby leśne, rolne, a także funkcjonujące po eksploatacji zbiorowiska wodne to przykłady dobrej współpracy z samorządami. Pamiętajmy, że mówimy o obszarach, które w przypadku kopalni w Koninie obejmują ok. 6 tys. ha. Są to tereny już w tej chwili eksploatowane, ale są też takie, na których w najbliższych latach, będą projektowane eksploatacje. To są właśnie Tomisławice, Mąkoszyn, Dęby Szlacheckie, Piaski i Ościsłowo.
Pamiętajmy, że w pytaniu poruszono problem, który dotyczy nie tylko wydobycia węgla brunatnego, ale także produkcji istotnej części energii w Polsce. W przypadku PAK-u jest to ok. 11% produkcji energii w Polsce, ale węgiel brunatny, w tym także docelowe złoża wokół Legnicy i Gubina, posłuży zabezpieczeniu energetycznemu Polski na najbliższych kilkadziesiąt lat. W przypadku Konina - zatrudnienie w kopalni Konin wynosi w tej chwili 4100 osób. Jest to jeden z największych zakładów na terenie Wielkopolski, a na tym obszarze praktycznie jedyny zakład zatrudniający tak dużą liczbę ludzi.
Miejmy świadomość, iż samorządy lokalne, gminne i powiatowe bardzo sprawnie współpracują z kopalniami już od wielu lat, m.in. właśnie w Koninie. To samorządy są dzisiaj największym beneficjentem pracy tej kopalni. Pamiętajmy, że poza osobami fizycznymi, które sprzedają swoje tereny na potrzeby eksploatacyjne, często uzyskując za 1 ha ok. 35 tys. zł, także samorządy lokalne za 1 ha uzyskują średnio ok. 7 tys. zł rocznie z tytułu podatków od nieruchomości. To są olbrzymie pieniądze. Gminy, na których terenie funkcjonują kopalnie węgla brunatnego, świetnie się rozwijają, także jeśli chodzi o tereny rekreacyjne, po rekultywacji kopalnianej.
Szanowni państwo, kopalnia przywraca środowisku te tereny w sposób bardzo żmudny, pracochłonny i kosztowny. Powrót do środowiska po rekultywacjach jest przez ekspertów polskich i europejskich oceniany jako bardzo dobry. Tereny leśne, rolne po kilkunastu latach są praktycznie w pełni przywrócone środowisku naturalnemu. Mamy świadomość, mają ją także władze kopalni, że istnieją problemy związane z gospodarką wodną. Kopalnia w sposób dla siebie właściwy, często dużymi nakładami, dzięki współpracy z samorządami i konkretnymi osobami fizycznymi stara się rozwiązywać je na bieżąco.
Jesteśmy przekonani, że eksploatacja złóż węgla brunatnego w Polsce na przykładzie Konina, Adamowa, Bełchatowa i Turowa dostarcza przykładów świetnej współpracy z samorządami lokalnymi. Bardzo często wiele samorządów, na których terenie planowane są kolejne odkrywki węgla brunatnego, zachęca i chce, żeby eksploatację prowadzić u nich wcześniej niż np. za 15 czy 20 lat. Jest jedna gmina, właśnie w Wielkopolsce, gdzie nie ma zgody samorządu lokalnego na eksploatację, ale tylko dlatego, że chcą oni, żeby eksploatację rozpocząć już w najbliższych latach, a nie za lat 20. Chodzi o pieniądze dla samorządów lokalnych. Współpraca samorządu lokalnego z kopalniami jest na bardzo dobrym poziomie. Dziękuję bardzo.
Proponujemy zapoznać się jakie  problemy niesie za sobą  lej depresyjny  na stronie Stowarzyszenia Ochrony Środowiska Naturalnego Przyjezierze www.przyjezierze.org.